środa, 22 czerwca 2016

5 faktów o mnie


Wracam. Teraz już tak na serio, bo skończył się hajs z bloga, więc trzeba co nieco nadrobić. A tak poważnie, to dziękuję dziewczynie, która skomentowała mój ostatni post twierdząc, że piszę fajnie, ale rzadko. Jak fajnie, to nie można tego zmarnować, prawda? 


1. Jestem naprawdę wysoka, mam 176 centymetrów wzrostu. Kiedyś w sobie tego nie lubiłam, bo uważałam, że jestem zbyt wysoka i za bardzo się wyróżniam. Naprawdę, zdarzały mi się momenty, że moim największym marzeniem było to, żeby nagle stracić 10 centymetrów i mieć wzrost taki, jak "wszyscy". Dobrze, że tak się nie stało, bo teraz uważam wzrost za jeden ze swoich największych atutów i uwielbiam to, że jestem taka wysoka!

2. Jestem dziwnym człowiekiem, jeśli chodzi o motywację. Podam najbardziej oklepany przykład na świecie (a przynajmniej w blogosferze), a mianowicie kwestię zdrowego życia i tym podobnych pierdół. W momencie, kiedy powezmę postanowienie, że chcę zacząć ćwiczyć i w ogóle to w najbliższym tygodniu schudnę 500 kilogramów, jestem w stanie wstać, zmyć makijaż, rozłożyć matę do ćwiczeń i zacząć robić COKOLWIEK. Dokładnie w tym momencie. Szkoda, że mam słomiany zapał, ale to już zupełnie inna sprawa. Wracając jednak do tematu, to właśnie dlatego, że potrafię wstać i zabrać się za coś "już teraz", nigdy nie rozumiem, jak innym może się nie chcieć.

3. Mam psa. Tak, bardzo interesujące stwierdzenie, wiem. Ale chodzi mi o to, że to jest moje oczko w głowie. Chociaż nikt ani nic mnie tak nie denerwuje, to ta mała kulka, ważąca trzy kilogramy, jest całym moim światem (no dobra, połową). Wabi się Nadir. To śmieszne, ale kiedy nie miałam pomysłu na nick, nazwałam się "nadirka". Tak, dobrze czytacie. Nazwa mojej dolki na Stardollu to pomnik ku czci mojego psa.

4. Jeśli ktoś składa mi życzenia, to nie mogę patrzeć mu w oczy dłużej, niż kilkadziesiąt sekund. Nie mogę, bo od razu zaczynam ryczeć. To absurdalne, bo przecież nie będę gapić się w podłogę i podziwiać swoich butów na wigilii albo gdy ktoś składa mi życzenia urodzinowe. Tak więc, zaczynam płakać. I cokolwiek byście mi nie życzyli, nawet "super chłopaka" to po kilkunastu sekundach się wzruszę. Ale to też sposób, żeby sprawdzić, czy ktoś jest dla mnie ważny - płaczę tylko wtedy, kiedy życzenia mi składa ktoś, na kim naprawdę mi zależy.

5. Mam problem z rozróżnianiem stron. Wiedziałam o tym od zawsze, ale jak bardzo upośledzona pod tym względem jestem, zorientowałam się teraz, kiedy zapisałam się na prawo jazdy. To wygląda mniej-więcej tak, że instruktor każe mi skręcić w prawo, a ja skręcam w lewo. I nie orientuję się, że to zła strona, dopóki mi tego nie powie. Co najlepsze, ten problem mam głownie z prawą stroną. Jakoś tak lepiej skręca mi się w lewo. Najwyraźniej, nawet moja podświadomość jest lewakiem.




27 komentarzy:

  1. Też mam problem z odróżnieniem stron hahahah:D ale na szczęście zdałam:D

    pozdrawiam, it's Nel (klik) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahah też miałam na prawku problem z odróżnieniem storn i lepiej skręcało Mi się w prawo :p
    Mam pieska i też jest to moje oczko w głowie 💝
    Pozdrawiam !
    http://twinstyl.blogspot.com/2016/06/white-shorty.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobnie z tym jak ktoś składa mi życzenia ;D. Ciekawy post!
    Pozdrawiam,
    DZIEWCZĘCO.PL

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzrost mam ten sam i posiadam aż dwa psy życie bez nich byłoby nudne . Świetny post .

    Obserwuje i czekam N rewanż
    Mój blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja rozumiem, że przy słuchaniu życzeń można czuć się niezręcznie, ale żeby od razu płakać? :P Trochę współczuję. W kwestii odróżniania stron to kiedyś jechałem z koleżanką samochodem i mówiła mi gdzie mam jechać, a w zasadzie to wiedziałem, ale ona za wszelką cenę mnie chciała pokierować, więc przed jednym ze skrzyżowań, kiedy to miałem skręcić W PRAWO, powiedziała mi, że mam jechać w prawo, a dłonią wskazała stronę lewą. Tego to już kompletnie nie ogarnąłem mylenia stron :P
    Pozdrawiam,
    http://kackiller.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz przepiękną urodę, zazdroszczę serio 💕
    Zapraszam
    http://magda-ola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. O Jezu haha z tym odróżnianiem stron to mam to samo xD Od dziecka, mama mi za przedszkolaka pisała na ręce, która lewa, która prawa xD;PP Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem trochę podobna :) Gdy stoje na środku klasy i wszyscy sie na mnie patrzą i śpiewają to mam ochote ryczeć (już mi się zdarzyło płakać). Jeśli chodzi o wzrost to też mam podobnie ale już się z tym pogodziłam.

    http://life-patuu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój pies choć się ze mną drażni też jest moim oczkiem w głowie :D Skądś to znam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Waaa! Nareszcie!
    Ale wiesz, czuję się podbudowana wiedząc, że płaczesz tylko gdy składają życzenia osoby, na których Ci zależy. ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. hah świetne fakty, z tymi życzeniami mam bardzo podobnie albo jak kogoś nie widzę dłużej niż tydzień to przy spotkaniu mam łzy w oczach.
    pozdrawiam xx
    http://berry-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładna z Ciebie dziewczynka, kolor szminki idealny :)
    Ze wzrostem jest chyba jak z włosami, gdy mamy kręcone pragniemy mieć proste a gdy jest na odwrót to wraz jesteśmy niezadowoleni. Ale na coś od czasu do czasu narzekać trzeba :p
    Pozdrawiam! http://nawiedzonadroga.blogspot.com/2016/06/niezapowiedziana.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam dwa pieski, które uwielbiam :D Świetne zdjęcia. Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem podobnego wzrostu i miałam to samo :) bardzo fajna bluzeczka(?)

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba zaobserwuj - na pewno się odwdzięczę :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawe fakty. A zwłaszcza z tą motywacją, chciałbym tak mieć! Z płakaniem się ciut zdziwiłam, ja mam tak, że nie patrzę w oczy dlatego, że mnie to krępuje podczas składania życzeń :/


    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest stron - kilk!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja to się wzruszam jak komuś życzenia składam a pies to również połowa mojego świata haha :)
    Pozdrawiam, lifebystone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Piszesz z takim fajnym dystansem i wstęp do tego posta spodobał mi się tak bardzo, że od razu wchłonęłam całą resztę ;>
    A ja właśnie wręcz przeciwnie, zawsze byłam najniższa, a teraz, jak trochę urosłam, to tego żałuję, bo jednak bycie najniższą było całkiem miłe :D No ale cóż, jak wspomniał ktoś wyżej, na coś narzekać trzeba.
    Dziwni ludzie są genialni, więc to chyba plus, nie?
    Miałam taki problem w zerówce i Pani musiała pisać mi L i P na rękach ;p No cóż, ważne, że już się nauczyłam i Tobie życzę tego samego ;3 Trzymaj się!
    /Agrafka
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawe fakty! z tym rozróżnianiem stron też czasem mam problem :D

    nowy post, zapraszam:
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. O, to ja mam z motywacją odwrotnie - powiem sobie, że od jutra, od następnego tygodnia, a później będę sobie ćwiczyć miesiąc lub kilka. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. o jejku wygladasz tak mlodo , ze myslalam, ze chodzisz do gimnazjum! dlatego bylam w szoku jak przeczytalam wątek o prawo jazdy. :) ale uwazam, ze to tak jak i twoj wzrost jest atutem :)


    https://effy-x.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. ostatni fakt bardzo ciekawy :D

    sushi-natka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Z takim wzrostem pewnie trudno znaleźć chłopaka!
    Zapraszam http://werablogerkaa.blogspot.com/2016/06/atut-kazdej-kobiety.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, komentarz on point, masz rację :D

      Usuń
  23. Też kiedyś miałam lalkę na Stardoll! I mój pies też jest moim oczkiem w głowie, choć waży trochę więcej niż twój. :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Fakty świetne, w sumie 1/2 to nawet o mnie!
    Co do twojego wzrostu, nie próbowałaś robić czegoś w kierunku modelingu? Z takim wzrostem kochana wygrasz wszystko! http://mluucyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Wydajesz mi się fajną osobą, haha. Połowa faktów to ja ; ))
    Zapraszam do siebie!
    www.xizdx0.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Podejście do życia 😉 idealne. Ja mam nieustaloną lateralizację. Mogę wszystko robić prawą lub lewą. Jak bym chciała kiedyś zdawać na prawo jazdy to chyba se ręce podpiszę :p. Chociaż mam bliznę na lewej i jakoś nie pomaga:'(

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za każdy komentarz, to naprawdę motywuje!
*Nie przyjmuję nominacji do LBA