wtorek, 26 stycznia 2016

Jak cudzy sukces obrócić na swoją korzyść?


Ukłucie zazdrości, krótka myśl, że ona na to nie zasłużyła. Nie cieszysz się z tego, co ktoś osiągnął, bo przecież tym samym odebrał szansę na sukces Tobie. To podobno Twoi znajomi, ale kiedy dowiadujesz się o tym, że im się udało, to masz ochot kliknąć usuń znajomego na fejsie.

Nie lubimy czuć się gorsi. Cudze osiągnięcia wpędzają nas w kompleksy, nasuwają niewygodne pytania "W czym ten ktoś jest lepszy ode m n i e ? Dlaczego to nie ja święcę triumfy?". W skrajnych przypadkach pomiędzy Wami powstaje ściana, która z czasem staje się niemożliwa do przeskoczenia, więc nawet nie staracie się tego robić. Im większy sukces tym ciężej jest go zaakceptować, bo oznacza on, że przepaść pomiędzy Wami się powiększa. Ty wciąż jesteś na swoim poziomie, tymczasem ten ktoś, z kim jeszcze niedawno obgadywałaś tę laskę z sąsiedniego bloku, która swoją drogą na pewno miała jakąś operację plastyczną, pnie się coraz wyżej. W dodatku wszyscy zaczynają Was porównywać. Nic dziwnego, jesteście w podobnym wieku. Z tym, że Ty w takim zestawieniu wyglądasz dość blado. Z czasem różnica staje się tak ogromna, że Ty stajesz się przezroczysty.
Cudze sukcesy są jednak niezaprzeczalnie jedną z największych motywacji, jakie możemy sobie wyobrazić. Nic tak nie daje kopa, jak zazdrość i chęć pokazania, że nie jest się takim życiowym nieudacznikiem, za jakiego wszyscy Cię uważają. Osiągnięcia znajomych są podwójnie motywujące. Przecież nie chcesz ich stracić, a czułbyś się idiotycznie w towarzystwie osób, które mogą pochwalić się sporym dorobkiem życiowym. Dlatego bierzesz się za siebie. Zaczynasz od drobnych rzeczy, bo przecież nie od razu 50 twarzy Greya wydano, przecież najpierw był zwyczajny fanfic. Aż w końcu docierasz do takiego momentu, kiedy to Ty słyszysz nieszczere gratulacje, widzisz zazdrość w oczach i nienawistne uśmieszki. 





34 komentarze:

  1. Masz calkowita racje. Nic tak nie napedza jak sukcesy innych.
    W sumie to warto wziac sie za siebie i nie patrzec na innych. Ja jestem tego takim malym przykladem. Moja kolezanka z klasy dolaczyla do szkoly tanca na wysokim poziomie. Po roku ja rowniez postanowilam zapisac sie gdzies, gdzie moje umiejetnosci mogly by sie na cos zdac. No i takim trafem tancze juz od 4 lat, a ja i Ola nawzajem siebie wspieramy :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:
    megaaan-esieek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, ale czasem nie jest to takie proste. Zależy od charakteru człowieka ;) Niektórych to motywuje, a drugich właśnie nie ;D tak jak mnie haha ;)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie
    evelinaphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą. Najlepszą motywacją jest pokazanie światu "ja też potrafię". Jednakże czasami nie jest to takie proste jak się wydaje; Ale przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo. :)
    Spodobał mi się sposób w jaki piszesz, więc Cię zaobserwowałam. Jeśli będziesz miała trochę czasu i ochotę to zaglądnij do mnie. Będzie mi miło, gdy skomentujesz ponieważ dopiero zaczynam, a jak sama napisałaś każdy komentarz daje motywacje. ;)

    nemetriaaxirus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie niestety sukcesy innych nie motywują. Raczej w odwrotną stronę - im bardziej ktoś jest dobry w czymś, tym bardziej uświadamiam sobie jak bardzo jestem "mała" w tej dziedzinie i raczej się zniechęcam do czegoś, widząc, że komuś przychodzi coś z łatwością, a ja się męczę męczę i dalej nic...
    Ale wierzę, że dla innych może to działać odwrotnie ;)

    Pozdrawiam
    www.itakowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ładne zdjecia ;)
    http://lucy-lusia2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna! Dla mnie każdy mały sukces jest motywacją :)
    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. To prawda czasem nas bolą sukcesy innych ale to jest tylko zachęta do pracy nad sobą. Kiedy moi znajomi coś robią to ja też zaczynam się w coś angażować, lekka konkurencja nie jest wcale zła :)
    blog Przygody-Mileny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z tobą, sama miałam w sumie podobną sytuację, kilka dni znosiłam czyjś sukces a potem powiedziałam ,,dobra Olka, skończ i też weź się za siebie ;D" teraz staram się już tak nie patrzeć na innych i nie uzależniać siebie od nich, ale faktycznie lekka zazdrość jest czasem bardzo zdrowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz racje zazdrość jest straszna, niestety kiedyś moja przyjaciółka zazdrościła mi praktycznie wszystkiego, figury, znajomych i nasza przyjaźń tego nie wytrzymała. Oczywiście ja też nie jestem święta i ja też wielu osobom coś zazdroszczę, talentu, dobrych ocen, ale myślę, że lekka zazdrość nie jest niczym złym, gorzej, gdy przeradza się w coś gorszego...
    Pozdrawiam
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety lekka zazdrość towarzyszy w życiu chyba każdemu... A na pewno chociaż raz jej każdy zaznał! Ja coraz bardziej staram się patrzeć na siebie, a nie na innych:) To jest trudne, ale trzeba próbować. Buziaki!:*

    www.linailia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. KAŻDY SUKCES DAJE KOPA DO KOLEJNEGO CZYNU!

    OdpowiedzUsuń
  12. przepiękne okulary! znam takich ludzi, że czyjś sukces wprawia ich w kompleksy i próbują go za wszelką cenę zniszczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj ja akurat jak ktoś jest lepszy to się smuce i dołuje ! ;)
    ale przecież trzeba się wziąć za siebie i sukces z czasem sam przyjdzie ;)
    http://twinstyl.blogspot.com/2016/01/przeglad-klasykow-wiosna-lato.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mądry post. Masz 100% racji :)

    Serdecznie zapraszam na nowy post :)
    ♥ Diana Ashe KLIK! ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie wiele ludzi, jak widzi kogoś sukcesy zamiast wziąć się za siebie i coś zrobić, hejtują innych, chociaż kieruje nimi tylko zazdrość. To przykre. A najważniejsze jest aby robić coś jak się to lubi, nie kierować się tym, że możemy mieć z tego korzyść. Pozdrawiam cieplutko! :*


    http://xyzilo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Przykre jest to, że z zazdrości ludzie posuwają się to takich rzeczy, byle by odebrać komuś radość i szczęście. Ta osoba napewno na to zasłużyła, a my nie. Lepiej osiągnąć coś samemu i mieć z tego satysfakcję, a nie kraść komuś różne wartości materialne, jak i te fizyczne i duchowe. Wpadamy często w kompleksy i to pewnie są główne powody takich zachować.
    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam :) -> Mój blog - klik♥

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo dobrze wszystko ujęłaś i zgadzam się z tobą w 100%. najlepszą motywacją jest czyiś sukces i chęć bycia coraz to lepszym od niego. wystarczy tylko zabrać się do roboty.
    http://berry-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo dobry post, zapraszam do siebie :)
    www.emillionofdiamonds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post, wiele sobie można dzięki niemu uświadomić :) noo i jesteś śliczna <3

    http://wszystkooczymmarzakobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Waaaaaaaa...! Piękne oprawki! Piękne! :3
    A co do treści tej głębszej, pisanej... ummm... Faktycznie, spotkałam się z czymś takim. Szczególnie, jeżeli chodzi o stopnie i sprawności harcerskie ^U^

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz rację :)
    agnieszka-gromek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. tak to prawda, gdy zobaczymy, że komuś udało się coś osiągnąć, w końcu rozumiemy, że wszystko jest możliwe ;) cudowne okulary *-*
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdrosc w niczym nam nie pomaga a niszczy nas samych od srodka i rodzi zle zachwiania.

    OdpowiedzUsuń
  24. Racja, a co do gratulowania! To piękny blog i oby tak dalej!
    http://insigne-lifestyl4you.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  25. Mądrze napisane. Myślę że największym sukcesem jest prześcignięcie samego siebie, a nie swoich znajomych. Wiadomo zgadzam się z tym, że zazdrość niektórych motywuje, ale nieustanna walka z samym sobą powinna być na porządku dziennym.
    Pozdrawiam :) Different Diamond klik

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie masz rację, świetna motywacja, daję kopa :D
    http://pesymistycznaksiezniczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. To prawda, że często sukcesy innych ludzi są dla nas bardzo motywujące o ile nie przerodzi się to w chorobliwą zazdrość, a tak często bywa :)
    sajecka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Wpis na szóstkę z plusem , doskonały ! :D

    dociax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Masz rację - czyjś sukces jest dla nas motywacją :)
    http://dreams-first.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedy bylam mlodsza bywalam zazdrosna o rozne rzeczy, z wiekiem mi przeszlo :)
    W koncu wiadomo, ze sukces nie przychodzi sam i trzeba na niego zapracowac, czesto bardzo ciezko -ale jaka potem jest frajda! :)

    Obserwuje! :)
    my-fit-style.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudze osiągniecie to dla nas mega motywacyjny kop :D

    Nowy post na blogu :) Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  32. ja dzisiaj tez poruszyłam właśnie ten temat na blogu ;) zgadzam się z tobą ludzie są teraz bardzo zawistni i często życzą ludziom źle albo cieszą się z cudzych porażek.. szkoda ze jesteśmy coraz gorsi i ze idzie to w tak złym kierunku.. tak czy inaczej zgodzę się ze sukcesy innych powinniśmy traktować motywacyjnie ! ;)
    www.mafashima.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie sukces innych jest motywacją bo sama pracuje nad sobą i pne się do góry także nie mam z tym problemu :) Btw. genialna ściana za Tobą :)

    http://okiemlesbijki.blogspot.com/2016/01/czy-seksualnosc-jest-wszystkim-co.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Zazdrość nie zawsze musi być złym uczuciem, ukształtujmy je tak aby nas motywowało i pchało do działania. Jeśli nam sie nie uda, a komuś innemu tak- nie skreślajmy takiej osoby-ona też zasługuje na wygraną :) poprostu starajmy się bardziej :)
    Zapraszam do mnie http://ionlycomehereafterdark.blogspot.com/ Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń

*Dziękuję za każdy komentarz, to naprawdę motywuje!
*Nie przyjmuję nominacji do LBA